Orzeźwiająca bryza nocna

13 Listopad 2013 § Dodaj komentarz

st-lucia-when-the-night

>>St. Lucia „When The Night”<<

Jean-Phillip Grober otworzył mapę RPA, chwycił za pióro i zamknąwszy oczy, zaczął szukać. W momencie gdy ślepy traf padł na osadę św. Łucji, muzyk wiedział, że ma już nazwę dla swojego projektu. Znając dopracowaną w każdym detalu zawartość płyty „When The Night” i samowystarczalność Grobera, który na longplayu zagrał na prawie wszystkich instrumentach, można by pomyśleć, że był to jego moment kapitulacji – jedyny taki, kiedy po stronie pomysłów pulsowała na czerwono cyfra zero. Nic bardziej mylnego. „St. Lucia” była dopiero piątym wyborem, a urodzony w południowej Afryce artysta uznał, że idealnie pasuje do charakteru jego twórczości, który na tym etapie miał już zdefiniowany. Ta autentyczna historia pozwala naświetlić sposób myślenia oraz pracowania Jeana-Phillipa, gdzie synteza skrupulatnego DIY i szczypty spontaniczności (mózg St. Lucii przyznaje, że proces pisania piosenek uruchamia się u niego nagle, przy okazji, a nie wskutek metodycznego działania) daje tak fenomenalne efekty, jak w singlowym „Elevate”, entuzjastycznie zrecenzowanym przez jednego użytkownika YouTube’a: „This is like the perfect blend of Miami Sound Machine, Gloria Estefan and a Phil Collins „Sussudio” bassline. Best Coda I’ve ever heard. Everyone can go home, St. Lucia wins the Internet”. Ja po usłyszeniu „Elevate” pozwoliłem sobie zauważyć zaledwie, że jeśli kiedykolwiek znajdę się pod kroplówką, chcę, by podawano mi ten właśnie utwór.

Sam artysta daje nam wyraźne wskazówki, z miejsca zdobywając serca pewnego elektoratu popkultury – na Spotify umieścił kompilację „Elevate Playlist”, na której znajdziemy takich wykonawców jak m.in. Solange, Fleetwood Mac, Miguel, Sade, HAERTS, Toto, Paul Simon czy Empire Of The Sun. Popowość, bombastyczność, tropiki, eightiesy, syntezatory, saksofony i, jakby to ujął Borys Dejnarowicz, „sypanie diamentami po uszach” – to casus nie tylko utworu promującego debiutancki longplay St. Lucii, ale całej płyty, co-do-utworu. Z tracklistą „When The Night” możemy postąpić dokładnie tak, jak postąpił Grober z wyborem swojego aliasu. Może wypadnie nam Afropopowe „Wait For Love”, może natrafimy na klasycznie singlowe „Closer Than This” lub wzruszymy się przy „All Eyes On You”, pójdziemy w tany przy „September” czy zamykającym tracklistę utworze tytułowym. Co by to nie było, będzie wyśmienicie. Longplay „When The Night” to substytut szybkiej przejażdżki motorówką w letni wieczór. To rzecz dla tych, którzy ciepło myślą o płycie „Face Value” z 1981 r. To wreszcie spójny, wyrównany, bardzo dobry krążek, który w kończącym się powoli 12-miesięcznym rozdaniu stał się dla mnie jednym z najbliższych. Prawdę mówiąc, jak spoglądam na spotify’owe zdjęcie St. Lucii, jesteśmy do siebie całkiem podobni.

 

Tagged: , ,

Skomentuj

Please log in using one of these methods to post your comment:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

What’s this?

You are currently reading Orzeźwiająca bryza nocna at .

meta