Wspieraj niezal

10 Grudzień 2012 § Dodaj komentarz

wspierniezal

Jest lipcowa, chciałoby się rzec, ciepła noc. Niestety – choć wiele osób przyjechało, by połączyć zabawę na festiwalu z wypoczynkiem nad morzem, ta edycja przejdzie do historii jako sterroryzowana ulewą. Miejska, rozpowiadana przez dziennikarzy muzycznych legenda głosi, że sprzęt Brytyjczyków zwoziły aż trzy ciężarówki. Ktoś obserwujący ten koncert pod sceną może w to uwierzyć, wszak Main zamienia się w multimedialnego potwora. Sam występ obserwuje kilkadziesiąt tysięcy widzów. Gdy ponownie pojawią się w Polsce pięć lat później i dadzą swój show we wcale nie jednym z największych ośrodków muzycznych w kraju, pod sufitem znów zawisną ogromne wyświetlacze, a uczestniczyć w nim będzie 11 tys. słuchaczy. To wszystko zaledwie parę miesięcy po tym, jak ci muzycy obskoczą ceremonię zamknięcia XXX Igrzysk Olimpijskich w Londynie. Czy to jeszcze niezal?

Do dziś wszyscy pamiętają, że na wspomnianej na początku szóstej edycji festiwalu muzyki alternatywnej Heineken Open’er z udziałem m.in. Brytyjczyków z Muse, przed Sonic Youth na głównej scenie zagrali nasi The Car Is On Fire. I choć w następnych latach kolejni przedstawiciele polskiego indie dostępowali zaszczytu poniekąd supportowania największych zagranicznych gwiazd, nigdy sami za takowe nie uchodzili. Jak to było za granicą? Wielką sensacją był udział TCIOF w legendarnym feście w Glastonbury. Hojnie rodaków obdziela amerykański SXSW – Twilite, Paula i Karol, KAMP!, oni wszyscy pojawili się tam w ostatnich latach. Primavera w Barcelonie gościła Napszyklat i Kristen, zresztą ponoć z dobrym skutkiem. Do tego dochodzą pojedyncze gigi czy nawet małe tournée w różnych częściach globu i to chyba byłoby na tyle. Z płytami niezalowymi jest jeszcze gorzej. Dość powiedzieć o szumie, jaki wywołała w kraju recenzja „Glimmer” Jacaszka w serwisie Pitchfork, płyty dystrybuowanej przez znaną na Zachodzie wytwórnię Ghostly International, do tego można dorzucić KAMP! I wydanie przez nich singla „Cairo” w portugalskim Discotexas. W Polsce krążki z muzyką alternatywną mało kto kupuje i właśnie ten stan rzeczy chcą na początek zmienić twórcy akcji „Wspieraj niezal”, którzy zamieścili w sieci zabawny spot reklamowy.

Plusy z nabywania rodzimej muzyki są rozliczne: takie inicjatywy jak Thin Man Records i Wytwórnia Krajowa (ojcowie-założyciele omawianej akcji) NAPRAWDĘ są efektem dużego zaparcia i istnieją dzięki zaangażowaniu prywatnych środków finansowych. To nie żadne sublabele dużych wytwórni, które koniec końców dystrybuują niszowe wydawnictwa i w razie czego poratują groszem. Osiem godzin w „zwykłej” pracy, a co się uda wykroić z pozostałej części doby oraz z opłaconych rachunków za dom, telefon i internet jest inwestowane w płyty zespołów Kobiety, Muzyka Końca Lata, Niechęć czy wychodząc poza zrzeszonych na dzień dzisiejszych w „Wspieraj niezal” graczy – KAMP!, Ścianka, Fair Weather Friends, Crab Invasion itd. Państwo wybaczą dosłowność, ale może czas najwyższy wyartykułować pewne zjawiska wprost. Poza tym system finansowania w np. Wytwórni Krajowej wygląda tak, że każdy grosz trafia bezpośrednio na konto artystów. Z kolei jeśli przyjrzycie się popularnemu od jakiegoś czasu serwisowi Bandcamp, odkryjecie, że wiele muzyki można kupić tam w systemie „zapłać-ile-chcesz”. Gdy wziąć pod uwagę fakt, że obecnie w Polsce nie trzeba sprzedać wielu egzemplarzy tego samego albumu, by stać się bestsellerem, wywindowanie do statusu złotej czy (a co tam, pomarzmy!) platynowej płyty swoich niezalowych ulubieńców nie leży poza zasięgiem możliwości. Musi działać na wyobraźnię to, że szczyty listy OliS okupują na potęgę hip-hopowcy, często debiutanci. To jak to jest – dzieciaki z domów, w których się często nie przelewa potrafią zainwestować w ulubionych raperów, a wielkomiejska młodzież od iPodów, Ray-Banów i karnetów na Heinekena nie? „Wspieraj niezal” na spocie się nie kończy – pomysłodawcy akcji informują, że owo przedsięwzięcie „będzie miejscem wymiany doświadczeń, pomysłów, informacji o koncertach i artystach wydających swoją muzykę w małych, niezależnych wytwórniach. Łącznikiem między światem niezalu a mainstreamem. Sprawdźmy, ile nam do tego mainstreamu jeszcze brakuje.

Tagged: , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , ,

Skomentuj

Please log in using one of these methods to post your comment:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

What’s this?

You are currently reading Wspieraj niezal at .

meta