Na sinusoidzie

23 Maj 2012 § 3 komentarzy

Czego potrzeba, by polski muzyk zaistniał na szczeblu międzynarodowym, w dodatku jak najbardziej widocznym dla szerokiej publiczności? Okazuje się, że wystarczy talent. I inicjatywa. Niecały tydzień temu pisałem o współpracy „naszych” z EtRecs i grupy DJ-a Vadima, The Electric. Właśnie wtedy, gdy światem mainstreamowych mediów zatrzęsło pytanie „Kim jest Iza Lach?”. Wszystko za sprawą Snoop Dogga, który uploadował na swój profil na Soundcloudzie utwór „Set It Off” z młodą łodzianką na featuringu. Iza została wybrana osobiście przez legendarnego rapera spośród wszystkich nadesłanych drogą konkursową wokaliz – najzwyczajniej w świecie głos Polki spodobał się mu najbardziej.

Reakcja gigantów była tyleż zabawna, co niestety znamienna. Specjalizujące się w urabianie średniej krajowej (dodajmy – marnej) pod względem gustu rozgłośnie, serwisy internetowe, telewizja i prasa nie mają żadnego interesu w promowaniu zdolnych artystów spoza świecznika i dopiero znalezienie się tych drugich w świetle reflektorów powoduje, że dawni niechciani z miejsca stają się ulubieńcami. Tak na marginesie – to dotyczy też słuchaczy, astronomiczny przyrost „lubiących” fan page Izy Lach na Facebooku może wywołać zazdrość niejednego medialnego molocha. Nie ma przypadku w tym, że innymi bohaterami międzynarodowej akcji (także z zeszłego tygodnia), zespołem Muzyka Końca Lata przez kolejne sezony nie zainteresował się pies z kulawą nogą, oczywiście o ile tym psem nie były niezależne portale i blogerzy. Co nieco polepszył transfer do Thin Man Records, kwartet zaistniał TVN-ie, ale potrzeba było dopiero radiowca z Seattle (znowu Amerykanie!), by MKL doczekał się zasłużonego momentu chwały. Luke Burbank, prezenter słuchanej przez kilkadziesiąt tys. osób dziennie audycji „Too Beautiful To Live”, nie mógł się nachwalić piosenki „Dokąd” (choć z rozbrajającą szczerością przyznał, że nie ma pojęcia, o czym śpiewa wokalista) i nominował ją do konkursu na najlepszy utwór oddający letni klimat. Najciekawsze zaczęło się jednak dziać później – Burbank dotarł do Polaka, który polecił Muzykę Końca Lata swojej amerykańskiej koleżance z Seattle, i zaczął wypytywać na antenie, czy mamy do czynienia z „polskim Aerosmith” i w ogóle jakim cudem grupa z Mińska Mazowieckiego nie jest jedną z największych w naszym kraju.

Wszystkie trzy wspomniane wyżej przypadki dowodzą, że podjarki, entuzjastyczne oceny środowiska alternatywnego nie są zwykłym działaniem z przekory wobec „złego, zepsutego mainstreamu”. Autor „Too Beautiful To Live” stwierdza w pewnym momencie zupełnie serio, by ściągnąć Muzykę Końca Lata do Seattle, gdzie będą dużą, pozytywną sensacją. To pewnie się nie stanie, tak jak i Iza Lach automatycznie nie powiększy stanu swojego konta za sprawą współpracy ze Snoopem. Proza życia jest bardziej dojmująca i jeśli np. o czymś marzą ludzie z EtRecs, to jest to po prostu wydanie winyla z „Synergy”, co na ten moment pozostaje odległą przyszłością. Naprawdę frustrującą pozostaje myśl, iż wszyscy bohaterowie tego tekstu w takich Stanach Zjednoczonych żyliby z grania i nie musieli znajdować na nie sił oraz motywacji po przyjściu z codziennej, nie rzadko ciężkiej pracy na etat. Polski rynek jest po prostu zbyt mały, by w tym momencie dać środki finansowe twórcom ambitniejszej muzyki od „z roześmianą buzią twą” i tak skonstruowany, że to ci ostatni wchłaniają najbardziej sycącą część tortu. Rodzima fonografia jak obwarzanek? Na to wygląda. Zbyt często sytuacja przypomina sinusoidę, na której tego samego dnia odbierasz pochwały za sukces artystyczny i odwołujesz kolejny koncert z przyczyn od siebie niezależnych. Popytajcie właścicieli klubów, dyrektorów artystycznych festiwali, wreszcie samych muzyków, wszystkich nie zasilanych z publicznych środków, którzy się właśnie zwijają z rynku lub już zwinęli.

Jednocześnie przy tak postawionym problemie widać światełko nadziei – te pieniądze generalnie są, kuleje jedynie dystrybucja. Jeśli nie wierzycie, przekonajcie się na własne oczy. I drugi pozytyw, który wszystkim kibicującym od lat polskiej alternatywie powinien się nasunąć dość naturalnie. Jeszcze niedawno o sytuacji, w której rodzimy muzyk ze środowiska niezależnego nawiązuje współpracę z dużą nazwą, mogliśmy jedynie pomarzyć. Zresztą, ile w ogóle było tych twórców na wysokim poziomie – pamiętacie? Iza Lach w gościach u Snoop Dogga, Muzyka Końca Lata propsowana przez popularną audycję w Stanach, EtRecs (Złote Twarze, Brus, Soulpete i szef labelu Krzysztof Sulenta) współpracujący z DJ-em Vadimem… oczy świata zwrócone na nas przy okazji Euro 2012, a obserwatorzy absolutnie pierwszorzędnych drużyn czyniący zakusy na biało-czerwonych – coś pozytywnego dla Polski wisi ostatnio w powietrzu. Mosty zostały już przerzucone, teraz przydałoby się, żeby sinusoida zamieniła się w prostą rosnącą.

Fot. Antek Opolski

Tagged: , , , , , , , , , , , , , , , ,

§ 3 Responses to Na sinusoidzie

  • wieczór pisze:

    Czy MKL żyliby z muzyki w USA? To kwestia wcale nie tak pewna, jak ją przedstawiasz, polecam film „Such Hawks, Such Hounds” o amerykańskiej scenie okołostonerrockowej, większość z wypowiadających się tam muzyków ma normalne prace (przede wszystkim malowanie domów :)), choć wydawałoby się, że goście z Howlin Rain (pokłosie Comets on Fire, kontrakt z American Recordings Rubina) mogą spokojnie wyżyć z muzyki.

    • lukaszkusmierz pisze:

      Wierzę, że daliby radę:). Przede wszystkim jednak chodzi o „szansę na” – w Polsce (póki co, nie tracę nadziei, że w niedalekiej przyszłości to się zmieni) mamy sytuację jasną, zero-jedynkową, czyli MKL nie ma szans na życie z samej muzyki.

  • kleschko pisze:

    Nie wierzę w sukces polskich wykonawców za granicą. Sytuacje, o których piszesz to maksimum tego na co stać naszych twórców. Myslovitz tez miał być drugim Oasis co najmniej, a pozostał tylko niesmak po dziwnie zaśpiewanej anglojęzycznej płycie:)

Skomentuj

Please log in using one of these methods to post your comment:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

What’s this?

You are currently reading Na sinusoidzie at .

meta