Mozaika

18 Maj 2012 § Dodaj komentarz

Nie jest sztuką krytykować i nie dawać nic w zamian. Po ostatnim wpisie mógłbym się wykpić wspominając o swojej działalności, także na rzecz zdynamizowania ruchu na lokalnej scenie muzycznej. Nie w tym rzecz. W ostatnich tygodniach ukazały się trzy różne albumy prezentujące potencjał Lublina i Lubelszczyzny, powód dla co niektórych osób w tym mieście do wstydu, oczywiście z racji permanentnego olewania perspektywicznych zjawisk. Lo-fi pop, nieortodoksyjny hip-hop nagrany we współpracy z legendą rapu oraz nowa elektronika w duchu Flying Lotusa – totalna dźwiękowa mozaika. Słabo? Wszystkie są do sprawdzenia i pobrania za darmo. Przyłączasz się do pudrowania muzycznego trupa, czy spoglądasz, co niesie przyszłość?

EtRecs / The Electric „Synergy”

O statusie DJ-a Vadima nie trzeba chyba nikogo przekonywać. Najbardziej znany Rosjanin z tych związanych z hip-hopem, jeden z graczy Ninja Tune, przez lata współpracujący z tak różnymi artystami, jak Prince, Stevie Wonder, The Roots, Super Furry Animals czy Paul Weller. W zeszłym roku światło dziennie ujrzała pierwsza płyta jego nowej formacji The Electric (krążek „Life Is Moving”), a lubelskie zrzeszenie producentów pod szyldem labelu EtRecs wygrało konkurs na remiks jednego z utworów z tego longplaya. Jak się okazało, to drugie wydarzenie stało się kamieniem węgielnym pod oficjalną współpracę między Londynem, Chicago, Lublinem, Krasnymstawem i Petersburgiem, by wymienić tylko część miast zaangażowanych w powstanie „Synergy”. Z ramienia EtRecs Lubelszczyznę na tym krążku zawierającym reworki utworów z debiutu The Electric reprezentują producenci Brus, Soulpete i duet Złote Twarze. Z hip-hopowego brzmienia tak naprawdę ostały się głównie rymy i wokale grupy Vadima oraz goście – Wordsworth, Art Of Beatbox, Rashid Hadee i Yarah Bravo. Reszta, czyli tkanka dźwiękowa stworzona przez młodych, polskich beatmaker’ów to już nowa elektronika z wpływami czarnej muzyki. Efekt końcowy ścina z nóg i nawet gdy cały ciężar w prowadzeniu „Synergii” biorą na siebie Złote Twarze i Brus, a Soulpete pojawia się tylko w jednym kawałku, robi to od razu tak, że track „Running” staje się być może największym highligtem płyty. Brawa dla Krzysztofa Sulenty, szefa EtRecs, który pokazał, jak bez wielkiego finansowego zaplecza, za to dzięki zapałowi, wierze i ciężkiej pracy trafić na światowe salony.

ZaStary „Stary Dance”

Jakub Sikora, na co dzień lider Crab Invasion zapowiadał, że jego solowa EP-ka nie będzie utrzymana w klimacie promującego ją singla „2.1”. I faktycznie to, co dzieję się na „Stary Dance” wychodzi poza chillwave’owy schemat, no i oczywiście odbiega od brzmienia pierworodnego zespołu, choć chyba nikt przy zdrowych zmysłach nie postawi pieniędzy na to, co ów zespół będzie grał na debiutanckim longplayu. Po prostu przy tak potężnym osłuchaniu i wyobraźni muzycznej Krabów jest to nie do przewidzenia. Wracając jednak to solówki głównego songwritera lubelskiej grupy, gdyby chcieć znaleźć jedną etykietkę łączącą siedem utworów na EP-ce, trzeba wspomnieć o lo-fi popie i jego ojcu chrzestnym, Arielu Pinku. Termin lo-fi niech tu jednak Was nie zmyli – Kuba solidnie dłubał przy „Stary Dance”, swoje kompozycje oddał do masteringu, choć ostatecznie z niego nie skorzystał, nawet sama okładka świadczy o tym, że nie ma mowy o radosnej twórczości demówkowej i żarcie (więc trochę obraz zaciemnia przydomek, jaki przyjął w tym wcieleniu Sikora i sam tytuł płyty). Oczywiście największy zonk wśród słuchaczy powodować będą teksty, po pierwsze śpiewane nie po angielsku, jak w przypadku Crab Invasion, ale w ojczystym języku, a po drugie nieczytelne – tyleż brzmieniowo, co znaczeniowo. Nie zmienia to faktu, że potencjałem, umiejętnościami i erudycją ZaStary zjada na śniadanie większą część, o ile nie całą dyskografię ikon popu z Lublina. Czy już wspomniałem, że ten gość ma dopiero 20 lat?

Futurospekcja „Metamiasto”

Swego czasu ja i Marcin Rogalewicz, człowiek stojący za wytwórnią SoFarUnknown.Records, wymieniliśmy kilka maili odnośnie innego projektu rodem z Lubelszczyzny, czyli wówczas B.R.O., a teraz Half Of A dB. Szkopuł w tym, że zanim którykolwiek z nas się spostrzegł (a pisaliśmy z pełną świadomością o zespole z moich rodzinnych stron), przeprowadziliśmy sympatyczną konwersację… po angielsku. Globalizacja panie! „Metamiasto”, które można pobrać ze strony SoFarUnknown, nie wywoła uśmiechu, chyba że w rozumieniu zadowolenia, iż Lublin doczekał się i takich produkcji. Stojący za konceptem Futurospekcja saksofonista Błażej Gębura (który współpracuje też ze wspomnianymi Half Of A dB, mogliście go usłyszeć na płycie „Analog People In A Digital World”) nawiązuje w swoich produkcjach do nowej, zerkającej w stronę Flying Lotusa elektroniki, ale całość osadza w dużo mroczniejszym klimacie. Co tu dużo mówić, „Metamiasto” to miejscami osaczająca EP-ka jak np. w świetnym utworze „Nocny”, czy wręcz paranoiczna – niezły, saksofonowy, choć za krótki „Zrzut”. Raczej obędzie się bez stanów lękowych, ale tańczyć też nie będziecie.

Tagged: , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , ,

Skomentuj

Please log in using one of these methods to post your comment:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

What’s this?

You are currently reading Mozaika at .

meta