Co zrobisz, jak go znajdziesz?

23 Czerwiec 2011 § Dodaj komentarz

Lublin nie dostał tytułu Europejskiej Stolicy Kultury 2016. Szkoda. Szkoda ogromnego wysiłku twórców kultury, polityków, wolontariuszy, mediów, mieszkańców itd. Ten werdykt martwi dlatego, że jeśli nie chcieliśmy stracić kontaktu z bardziej rozwiniętą gospodarczo częścią kraju, to taką szansą była właśnie ESK. Nie czuję też, by Lublin przegrał z lepszym rywalem, więcej – Wrocław pod pewnymi względami wyraźnie ustępuje niektórym „pokonanym” miastom (nie radzi sobie ze wszystkimi kryteriami programu kulturalnego podanymi jako konieczne ), więc tym ciężej jest się pogodzić z takim rozstrzygnięciem. No cóż, wracamy do pracy i kontynuujemy obraną już drogę. To będzie najlepsza odpowiedź.

Konkurs nie był ustawiony, nie wierzę w to, by niespodziewany transfer pieniędzy dla Wrocławia zdecydował o takim wyniku. To kompromitowałoby jury, nie mówiąc już o samym ministrze kultury Bogdanie Zdrojewskim. Ale oprócz płatnych protekcji jest jeszcze subtelna sfera gestów (np. aprobującego skinięcia głową) i kwestia posiadania lub nie wyczucia, taktu. Wg słów ministra kultury wsparte finansowo projekty (Opera Wrocławska i Pawilon Czterech Kopuł) były wpisane na listę priorytetów już dwa lata temu. Szansa na ich realizację pojawiła się dzięki rozwiązaniu rezerwy krajowej, za sprawą dobrego wykorzystania środków unijnych. Decyzja o przyznaniu wrocławskim placówkom 100 mln zł przez ministerstwo, którym kieruje były wieloletni prezydent miasta ubiegającego się o ESK 2016, Wrocławia (i kandydat do Sejmu w jesiennych wyborach z tego okręgu), wypłynęła w momencie wizytacji ekspertów ESK na Dolnym Śląsku. Zdrojewski podobnie jak prezydent śląskiego miasta Rafał Dutkiewicz oraz część komentatorów nie widzi żadnego problemu i dziwi się skali oburzenia. Jak mantra powtarzane jest wtedy zdanie, że przecież Warszawa (inny kandydat do tytułu) też dostała wsparcie finansowe we wspomnianym rzucie i nikt nie protestował.

Są dwie możliwości. Pierwsza – wszyscy tak mówiący stracili kontakt z rzeczywistością i zdolność myślenia przyczynowo-skutkowego. Druga – jesteśmy świadkami zwykłego ściemniania i szukania głupich, co naprawdę obraża osoby myślące. Na pewno jednak da się znaleźć ludzi gotowych uwierzyć ministrowi Zdrojewskiemu czy prezydentowi Dutkiewiczowi. Co wtedy? Proponuję inną mantrę, tzw. kiełbasę wyborczą. Tej jesieni to będzie chodliwy produkt.

Tagged: , ,

Skomentuj

Please log in using one of these methods to post your comment:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

What’s this?

You are currently reading Co zrobisz, jak go znajdziesz? at .

meta