Polskie rozmaitości (7) – Out Of Tune, Kristen

3 Grudzień 2010 § Dodaj komentarz

 

Młodzi muzycy i weterani z pięcioma albumami na koncie. Ci, którzy gromadzą publiczność w popularnych klubach i ci, którzy raczej rozbijają się po undergroundowych piwnicach. Jedni i drudzy reprezentują barwy alternatywne, w 2010 r. łączy ich jednak coś jeszcze. „Niestety”, można by dodać.

Out Of Tune „Lights So Bright”

Pamiętacie EP-kę „Killer Pop Machine”? To było już dobrych kilka lat temu, tytułowy utwór  wszedł do kanonu polskiego indie (w porządku, tego bardziej w wersji „pop” właśnie, ale jednak), zaś sympatyczna czwórka ze stolicy stała się nadzieją polskiej sceny alternatywnej. Czas mija i chyba coraz mniej ludzi widzi w OOT zespół, który może jeszcze namieszać, rozczarowanie dorobkiem chłopaków za to wzrasta. Nie pomogła zmiana sekcji rytmicznej (do składu wskoczyli basista Kuba Dykiert i perkusista Kamil Kukla), nic pozytywnego nie wniosła też widoczna reforma sposobu śpiewania przez Eryka Sarniaka. O ile dotychczas lider Tune’ów potrafił niekiedy irytować manierą wokalną, o tyle na „Lights So Bright” jego głos jest przygaszony, bezbarwny i pozbawiony energii. To również tyczy się reszty – Out Of Tune można było zarzucić wiele, ale nie brak młodzieńczej werwy, tymczasem ich tegoroczny album ukazuje zmęczonych artystów (głównie, ale nie tylko w warstwie wokalnej) i to zmęczenie niestety udziela się słuchaczowi. Utwory zlewają się w szarą całość, jest zaledwie kilka momentów, o które można się w jakikolwiek sposób zaczepić – obie części „The New Black”, filmowe „Shaking Hands”, refren „Pourville”,  wreszcie „Keep Your Distance”, ewentualnie singlowe „Cash And Money”. Wspomniane nie porywają, ale chociaż pamięta się z nich linię melodyczną, pomysł na piosenkę, cokolwiek. Dalej już jest tylko gorzej łącznie z mocno eksploatowanym na krążku syntezatorem, który przynosi nie ciepło klawiszy, ale denerwującą wiertarkę dokonującą zniszczenia w bębenkach odbiorcy „Lights So Bright”.

Kristen „Western Lands”

Najnowszy album ekipy Michała Bieli (muzyka również Ścianki, Kings Of Caramel) został nagrany wspólnie z Etamem Etamskim, występuje na nim szereg gości (m.in. Kuba Suchar z Mikrokolektywu, Fabian Fenk z Bodi Bill, Marcin Ciupidro, Gerard Lebik ze Slug Duo), a ostateczny szlif longplayowi nadali Todd Carter i Ray Harmon (producent choćby Roba Mazurka). Tego wszystkiego praktycznie nie słychać. Kolaboracja Kristen i Etama Etamskiego powinna zaowocować wypadkową noise rocka i elektroniki, tymczasem noise’owo bywa, ale obecności awangardzisty ze Szczecina w życiu bym się nie domyślił, gdybym nie przeczytał o tym w notce prasowej. Jest jeszcze inny problem – brzmienie „Western Lands” to dla mnie zagadka. Właściwie wypadałoby podpiąć je pod termin „lo-fi”, gdyby nie fakt, iż w środkowej części krążek staje się jakby głośniejszy i nie jest to wina jakości samych plików. Sytuację ratują odrobinę kompozycje, Kristen nie nudzą tak straszliwie jak Out Of Tune na swoim albumie. Mamy więc motoryczne i (paradoksalnie) zarazem zwiewne „We want to weave a pattern”, mechaniczną młóckę w tytułowym „Western Lands”, liryzm i aktorską recytację Fenka w „Firework” czy tematy wzięte jakby z dużego ekranu, „Clint Westwood” oraz „The Loot” (ten ostatni z hałasującymi dęciakami). Kolejne kawałki nie składają się jednak na spójny obraz, „Western Lands” to zbiór różnych pomysłów wrzucanych do jednego kotła wedle uznania. Co słychać i co przeszkadza.

Tagged: , , , ,

Skomentuj

Please log in using one of these methods to post your comment:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

What’s this?

You are currently reading Polskie rozmaitości (7) – Out Of Tune, Kristen at .

meta