Onra „Long Distance”

18 Sierpień 2010 § Dodaj komentarz

Uwaga – pełna koncentracja oraz, jak mówił strażak w myślach palącego się Johnny’ego Bravo, „spokój i rozwaga”. Onra, Francuz z domieszką wietnamskiej krwi na swoim tegorocznym albumie, na przestrzeni 21 tracków podaje słuchaczowi hip-hop, funk, soul, szeroko pojętą elektronikę, eightiesowe klawisze, nie odcina się od wpływów French touch i chillwave’u. To wszystko razem wzięte może przytłaczać i sprawić, że longplay przejdzie niezauważony, bo np. zostanie odsłuchany tylko raz lub dwa. Tymczasem gdyby z „Long Distance” wyciąć dwa odrębne krążki, każdy z nich walczyłby o bardzo wysokie oceny – tak dobry jest to materiał. Właściwie jedyne do czego można by się przyczepić, to brak focusu – muzykę na płycie spokojnie da się zebrać w „blok elektroniczny”, „blok z czarnymi brzmieniami” lub „blok chillwave’owy”. Z drugiej jednak strony „Long Distance” przypomina bogato zastawiony stół, z którego można czerpać w zależności od gustu i nastroju. Szukasz rapowych nawijek lub soulowych wokali? Puszczasz prześwietne, z wkręcającym się w głowę refrenem „High Hopes”, „My Mind is Gone”, utwór tytułowy lub „The One” z T3 (Slum Village) na feauturingu. Elektroniczne połamańce? Proszę bardzo – „Oper8tor”, „WeeOut” czy „Mechanical”. Jeśli zaś letni relaks z chłodnym napojem w ręku, to tylko „My Comet” „Sitting Back” albo „Tape This”. A na dodatek ta piękna okładka. Nie ma co czekać, klikajcie w stream albumu, wakacje jeszcze się nie skończyły.

Tagged: , , , , , ,

Skomentuj

Please log in using one of these methods to post your comment:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

What’s this?

You are currently reading Onra „Long Distance” at .

meta