dÉbruit „Spatio Temporel” [EP]

6 Luty 2010 § 2 komentarzy

Bartek Chaciński zastanawia się, czy „Spatio Temporel” to zwiastun nowego, zapowiedź gatunku, który stanie się dla francuskiej sceny tym, czym było popularne na przełomie wieków French touch. Ja już postawiłem znak równości między dźwiękami dÉbruit a wspomnianym rodzajem muzyki elektronicznej, tyle że robiąc to miałem na myśli coś zupełnie innego, niż dziennikarz „Przekroju”.

W takich momentach konsumenci kultury często zachodzą w głowę jak to możliwe, że nikt wcześniej jeszcze nie wpadł na podobny pomysł. Jeśli ktoś posiada lepsze informacje, to proszę mnie poprawić, ale nie słyszałem dotąd nic o tym, by jakikolwiek artysta łączył w swojej twórczości afrykańskie sample, dubstepowy puls i klubową elektronikę. Niby ciężko uznać to za odkrycie Ameryki – tribal house spokojnie mógł dostarczyć inspiracji ukrywającemu się pod pseudonimem dÉbruit Xavierowi Thomasowi, niemniej coś jest na rzeczy. Słuchacze próbują sobie radzić z nowym zjawiskiem jak potrafią, tak więc możemy się spotkać z tak kosmicznymi określeniami na muzykę Francuza, jak „glitch-hop” czy „prograp” (!). Najważniejsze, że cztery utwory znajdujące się na EP-ce to nie tylko demonstracja umiejętności, muzyczna ekwilibrystka, ale również bardzo przebojowy zestaw, który ma wszelkie dane ku temu, by trafić do szerokiego grona odbiorców. Najlepszy moment bez wątpienia znajduje się pod indeksem nr 4 – mowa o roztańczonym, słonecznym „Nigeria What?”, singlu, który zostanie z nami jeszcze wówczas, gdy za parę miesięcy zapomnimy już o „Spatio Temporel” jako całości. Zaszczytne drugie miejsce z kolei zajmuje „149 Dalston Airline”, w którym motyw na syntezatorze i przetworzony wokal wywołują skojarzenia właśnie z French touch.

Tu wracamy do słów, które padły we wstępie. Otóż darzę sentymentem szkołę francuskiego house’u, wszak Cassius czy Daft Punk byli pupilkami dziennikarzy muzycznych, gdy byłem jeszcze nastolatkiem. Lubię czasem włączyć „Phoenix’a”, „Da Funk” czy „Burnin’”, ale równocześnie nie potrafię przesłuchać „Homework” w jednym rzucie, od początku do końca. Zbyt duża repetycyjność na dłuższą metę jest męcząca, a w przypadku dÉbruit pojawia się jeszcze (inaczej niż w przypadku French touch) spory przepych, jeśli chodzi o użyte w poszczególnych kawałkach ścieżki. Nie zmienia to faktu, iż warto śledzić kolejne wydawnictwa Thomasa, niewykluczone, że faktycznie jesteśmy świadkami narodzin nowego trendu.

Tagged: , , , , , , ,

§ 2 Responses to dÉbruit „Spatio Temporel” [EP]

Skomentuj

Please log in using one of these methods to post your comment:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

What’s this?

You are currently reading dÉbruit „Spatio Temporel” [EP] at .

meta