Pustki „Kalambury”

10 Grudzień 2009 § Dodaj komentarz

„Kalambury” znajdowały się w gronie polskich płyt, których zakup rozważałem zanim jeszcze zostanie wyrwana z kalendarza ostatnia kartka z 2009 rokiem, ale że pieniądze opuszczają portfel szybciej, niż go witają, sezon wybitnie wydatkowy, a ostatnie dwanaście miesięcy obfituje w ciekawe albumy, to i nabycie „nowych Pustek” zawisło w próżni. Nieoczekiwanie jednak wspomniany longplay wypatrzyłem na wystawie jednego z osiedlowych kiosków w cenie dużo mniejszej niż ta, po której kojarzyłem, iż jest on sprzedawany. Okazało się, że kioskarka nie mogła już go zwrócić z powrotem, ale też nie miała co z nim zrobić, gdyż pomimo zachęcającej ceny („po kosztach własnych”) nikt w „największej sypialni Lublina”, czyli dzielnicy, na której mieszkam, dotąd nie kupił krążka.

Symboliczny obraz tego, jak (nie)wygląda recepcja sztuki wśród rodaków? Gorzki posmak całej sytuacji dopełnia fakt, iż mamy do czynienia z płytą, na której Pustki wykonują piosenki do słów klasycznych polskich poetów. A jeśli ktoś szykuje się z wysunięciem kontrargumentów, to zanim to zrobi, niech odpowie mi na pytanie, jak to jest, że zespół z niegdyś Ostrówka, teraz z Warszawy zaistniał w szerszej świadomości – nominacje w zeszłym roku do Paszportu „Polityki” oraz Fryderyka, pojawienie się w „Poranku TVN24” w tym – dopiero w przeddzień dziesiątej rocznicy swojego istnienia? Jasne, sam poznałem Pustki na wysokości „Do mi no”, tyle że jeszcze nie tak długo przed tym faktem w ogóle nie interesowałem się muzyką alternatywną.

Można kręcić nosem i uznać, że wydawca zespołu postanowił zdyskontować sukces swoich podopiecznych wypuszczając na rynek po zeszłorocznym „Końcu kryzysu” szybko nowy krążek (z wypowiedzi samych muzyków jasno wynika, iż nie mieli oni w planach na najbliższą przyszłość kolejnej płyty), krytykować posunięcie Agory tym bardziej, gdy przypomni się o koncepcji sprzedawania płyt przez koncern, czyli jako „książki”, dzięki czemu VAT równa się dokładnie 0% (a za książkę robią wypowiedzi artystów albo wywiady). Osobiście najbardziej drażni mnie pośpiech w samych utworach, pewna kalkulacja w dobranym materiale – już na płycie Waglewskich miałem wrażenie, że kompozycjom nie pozwala się rozwinąć skrzydeł, jakby były one na siłę upychane w format paru minut. Na „Kalamburach” jest podobnie.

Gdy jednak wyrzucimy z głowy wszystkie przykre skojarzenia i historie opowiedziane wyżej, to mamy szansę poznać świat faktycznie poetyckiej wrażliwości czwórki muzyków. To naprawdę niebagatelna sprawa, iż młodzi ludzie odkurzają dla swojego pokolenia wiersze twórców, po których dokonania osoby spędzające wilczą część czasu w Internecie pewnie by nie sięgnęły. Przy okazji Pustki są w bardzo dobrej formie jeśli chodzi o kompozycje. Może nie powalają one na kolana zabierając odbiorcy z końca języka najmniejsze choćby „ale”, jednak każdy utwór ma swój charakterystyczny rys, pełno na „Kalamburach” alternatywnych przebojów. Pięknie współgra muzyka i wiersz Władysława Broniewskiego o zachodzie słońca nad stolicą w tym najbardziej znanym (z racji promowania jednego z seriali TVP2), czyli w tytułowych „Kalamburach”. Występująca gościnnie na płycie Kasia Nosowska swoim wokalem doskonale pasuje do przejmującego tekstu Słonimskiego i zapala w głowie lampkę „Agnieszka Osiecka” („Notes”), Leśmian wraz z Pustkami faktycznie przeszywają dającym się słyszeć w „Dłoń zanurzasz we śnie” chłodem, z kolei na przeciwległym biegunie lokuje się wlewający w serce kontenery optymizmu Wyspiański („Wesoły jestem”), a przy „Pożałuj mnie!” ciężko się nie uśmiechnąć.

„Kalambury” to płyta, która trochę oszukuje czasy, w których została wydana. I bardzo dobrze. Pustki nie męczą odbiorcy pretensjonalnie wykonaną poezją, więc jeśli czytający te słowa skłania się ku przekreśleniu tego albumu ze względu na jego zawartość, to radzę jeszcze raz przemyśleć tę decyzję. Może również na Ciebie czeka egzemplarz „Kalamburów” do przygarnięcia przegrywający właśnie z prasą brukową lub inną pustą błyskotką?

Tagged: , , , , ,

Skomentuj

Please log in using one of these methods to post your comment:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

What’s this?

You are currently reading Pustki „Kalambury” at .

meta