Polskie rozmaitości (3) – Stop Mi!, lukeing forward

28 Marzec 2009 § Dodaj komentarz

 

Kolejna część cyklu tym razem o albumach z przeciwległych stylistycznie biegunów, które łączy świetne brzmienie (a przecież mowa o nadal niszowych rzeczach w skali Polski) oraz nie mniej istotny fakt, iż zostały udostępnione przez muzyków do pobrania za darmo.

Stop Mi! „Życie jest gdzie indziej” [EP]


Miałem z tą EP-ką na początku bardzo pod górę, teraz już jakby mniej. Zaczęło się od próby odsłuchania „Metamorfozy” – tekstowo najbardziej plastycznego numeru (dobrego po prostu) na płycie, ale nie polecam puszczenia go sobie po ciężkim dniu pracy. Okazało się, że generalnie na całej EP-ce panuje dołujący, posępny nastrój, co przeważnie raczej nie zjednuje na samym wstępie mojej sympatii. Męcząca jest maniera wokalna Maćka Faryny – pewnym tropem są tu inspiracje zespołu, wśród których znajdują się m.in. Interpol i Editors. We wspomnianej „Metamorfozie” wokalista przywołuje z kolei skojarzenia z Piotrem Roguckim. Jest jednak też i parę pozytywów. Przede wszystkim „Życie jest gdzie indziej” – przebojowy, właściwie pop rockowy, radiowy numer, najmniej depresyjny z całego zestawu (choć promyki światła przebijają się tu ledwo, ledwo). Niezły jest też różniący się od poprzedniej wersji „Kod kreskowy miłości”, kolejny typ do radiowej playlisty. Stop Mi! pewnie zapiszą się w świadomości odbiorców muzyki alternatywnej, gdyż jest w naszym kraju zapotrzebowanie na granie nawiązujące do twórczości wymienionych wyżej zespołów.

lukeing forward „Wandering in Urban Fog”


W materiale dołączonym do albumu wydanego przez niemiecki netlabel rec72 można przeczytać, że „Wandering in Urban Fog” zawiera w sobie mieszankę elektroniki (z akcentem na dubstep), jazzu i muzyki filmowej. Dodałbym jeszcze muzykę do gier komputerowych, bo takie tematy, jak „Saving The World’s Weirdest Creature” czy „Feel the Motion of the Air” spokojnie odnalazłyby się w jakimś FPP. Na albumie Łukasza Wasilewskiego dominują niepokojące muzyczne krajobrazy, dopełnione zresztą przez nazwy samych utworów (np. „Lull Before the Storm That Never Comes”, „Kept in Unlocked Prison”), kompozycje faktycznie wywołujące skojarzenia przede wszystkim z muzyką filmową. Niestety zlewają się one w jedną, owszem wprowadzającą stan pewnego napięcia, ale monotonną całość. Dlatego takie wytchnienie daje „Reverse the Order”, gdzie Łukasz pozwala bitowi trochę się rozpędzić i po trzech pierwszych numerach na tym longplayu pojawia się wreszcie „akcja”. Pytanie otwarte – czy gdyby połączyć „Wandering in Urban Fog” z obrazem typu film lub gra, odbiór tej muzyki byłby zupełnie inny?

Tagged: , , , , , , , , , ,

Skomentuj

Please log in using one of these methods to post your comment:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

What’s this?

You are currently reading Polskie rozmaitości (3) – Stop Mi!, lukeing forward at .

meta