Muchy – Graffiti, Lublin, 22.11.2008

24 Listopad 2008 § 3 komentarzy

W zeszłym roku Muchy grając jako support przed Heyem podbiły serca lubelskiej publiczności. Z wielu powodów tamten koncert i wieczór wspominam bardzo ciepło, co tylko rzuca bardziej jaskrawe światło na uczucie wybijające się na pierwszy plan po tegorocznym występie poznaniaków. Rozczarowanie.

Jak na urodziny Radia Centrum i odbywający się z ich okazji koncert jednego z najważniejszych polskich zespołów ostatnich lat, w sobotę w Graffiti można było zaskakująco swobodnie przemieszczać się w sali koncertowej. Gdy po godz. 21 ze sceny wybrzmiał pierwszy utwór tego wieczoru, czyli „Państwa miasta” zrobiło się nieciekawie. Podczas próby zespół brzmiał ekstremalnie głośno, natomiast w trakcie już właściwego występu nagłośnienie totalnie się posypało. Ciężko było zrozumieć słowa Michała Wiraszki, usłyszeć gitarę Piotrka Maciejewskiego (vide „Fototapeta” pozbawiona charakterystycznego riffu), gdzieś w tym wszystkim Tomek Skórka ze swoim basem i wyrazista perkusja Szymona Waliszewskiego. Przynajmniej publiczność od „Miasta doznań” zaczęła reagować entuzjastycznie i świetnie się bawiła. „Zapach wrzątku”, „Galanteria”, wreszcie ostatni w podstawowym secie „Górny taras” – szczególnie te piosenki zapamiętałem, jako niezwykle żywo przyjęte przez widownię. Miło, że oprócz zestawu z „Terroromansu” (oprócz wymienionych m.in. „Wyścigi” czy „Najważniejszy dzień”) poznaniacy zaprezentowali kawałki z „Galanterii”, „Half Of That” oraz „Kołobrzeg-Świnoujście”. Pojawiły się też nowe utwory, z czego zapowiedziany jako „Tanie linie lotnicze” może okazać się jednym z największych przebojów Much. Progres w stosunku do zeszłorocznego występu stanowiła ilość bisów – publiczności udało się dwukrotnie zaprosić chłopaków na scenę. W pierwszym zestawie pojawił się cover piosenki Andrzeja Zauchy „Byłaś serca biciem” i „Terroromans”, z kolei w drugim zaintonowane przez Szymona „To France” Mike’a Oldfielda oraz kameralne „Big City Girl” (tylko wokal Michała, gitara Piotra i śladowa obecność perkusji).

Podsumowując – podczas urodzinowego koncertu Radia Centrum zarysował się kontrast między bardzo pozytywną reakcją ludzi (i to się chwali), a faktyczną jakością występu Much. Nagłośnienie/technika nie była tego wieczoru sprzymierzeńcem poznaniaków.

Tagged: , , , , , , , , , , , , , , ,

§ 3 Responses to Muchy – Graffiti, Lublin, 22.11.2008

  • nauka.chodzenia pisze:

    Gdy szłam na ubiegłoroczny koncert Hey, nie kojarzyłam za bardzo ich supportu. Jednak pozytywnie się zaskoczyłam Muchami, tym występem zyskali kolejną fankę ;) Może z tego powodu na ten koncert szłam z wielkimi nadziejami. Spodziewałam się powtórki z rozrywki, albo i jeszcze lepiej. I niby nie było źle. Znów szał wśród zgromadzonych, wspomnienie jubileuszowego koncertu przez Wiraszkę. Ale czegoś mi zabrakło. Może tej magicznej interakcji z publicznością, którą chłopaki stworzyli poprzednim razem? I faktycznie w niektórych momentach ciężko było zrozumieć, co śpiewają.
    Ciekawa jestem też, jak sami muzycy odebrali ten koncert. Poprzednim razem było widać autentyczne wzruszenie, teraz „jakoś tak”. Maciejewski jak zawsze z kamienną twarzą, chyba najbardziej żywiołowo reagował uśmiechnięty Skórka.

  • ewel pisze:

    podobne wrażenia miałam po koncercie w Poznaniu…niby wyczekany…wytęskniony..a zupełnie bez magii jaką dało wyczuć się w ubiegłym roku…może to zwykłe zmęczenie materiału lub jesienny nastrój..pozostaje tylko czekać na nową płytę i nie pamiętać potknięć..bo przecież i tak Was kochamy…:)

  • de la clue pisze:

    polerują klamki na titanicu, który dawno zatonął… ale tak to jest z polskimi zespołami. brzmią świeżo, a potem długo czekają na wydanie płyty, która okazuje się czerstwa.

Skomentuj

Please log in using one of these methods to post your comment:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

What’s this?

You are currently reading Muchy – Graffiti, Lublin, 22.11.2008 at .

meta