„Strefa Inne Brzmienia. Lublin-Lwów” – refleksje po

21 Lipiec 2008 § 1 komentarz

Takiego wydarzenia jeszcze w Lublinie nie było. Przez 9 dni Kozi Gród był prawdziwą stolicą europejskiej kultury – różnego rodzaju wystawy, warsztaty, panele dyskusyjne oraz przede wszystkim koncerty wpisały się w codzienny rytm Lublina. Pierwsza edycja festiwalu „Strefa Inne Brzmienia. Lublin-Lwów” przeszła do historii. Teraz czas na wnioski.

Po pierwsze organizacja. Billboardy, reklama w prasie, Internet itd. – tu bez zarzutu. Trzeba było naprawdę złej woli będąc na miejscu w Lublinie, by nie zauważyć festiwalu. W przyszłości warto zawalczyć o większą reklamę, ale już w skali kraju, tym bardziej, że jest się czym chwalić. Dobrym pomysłem byłoby wprowadzenie karnetów na koncerty, bo po podliczeniu cen wszystkich biletów w tym roku, wychodzi jednak dość spory koszt zwłaszcza jak dla mieszkańca wschodniej części Polski. Wydaje się, że karnety zbiłyby choć w jakimś stopniu te ponad 250 zł. Lokalizacja występów jest silną stroną organizatorów, bo wyróżnia festiwal spośród innych odbywających się w naszym kraju, ale tu też pojawiają się wątpliwości, np. kwestia otwartego dla wszystkich koncertu finałowego. Zakładając, że w przyszłości „Inne Brzmienia” będą cieszyć się większym zainteresowaniem, należy się zastanowić nad ograniczeniem ilości wpuszczanych widzów albo po prostu biletowaniem wszystkich koncertów. To jednak zbyt mała przestrzeń, by pomieścić wszystkich chętnych. Inna sprawa, to „kwiatki” pokroju okoliczni mieszkańcy próbujący z okien zakłócić ludziom odbiór muzyki.

Po drugie koncerty. Warto się trzymać obranej formuły, tzn. zapraszać artystów reprezentujących różne, acz nie tak znowu odległe gatunki (festiwal chyba jak żaden inny w Polsce zrealizował postulat „muzyki ponad podziałami”), bo jest to rzecz wyróżniająca „Inne Brzmienia”. Wykonawcy, na koncertach których byłem (Morcheeba, Maciej Maleńczuk, Wojciech Waglewski, Fisz, Emade, Haydamaky, Voo Voo) pokazali się z dobrej strony i niektórzy będą musieli poważnie zweryfikować tezę o „zaścianku Polski” w kontekście Lublina, bo nikt tu nikogo nie traktował po macoszemu. Póki co organizatorzy zapunktowali pomysłowością organizując koncert otwarcia na szczycie Wieży Trynitarskiej oraz kilka innych na dziedzińcu u Dominikanów (żałuję, że ominął mnie występ Marcina Maseckiego, Raphaela Rogińskiego oraz Macio Morettiego, wg obiegowej opinii najlepszy na festiwalu). Zapewne za rok czy dwa nie będą to już tak świeże pomysły, ale to już melodia przyszłości podobnie, jak dobór wykonawców (zastanawiam się, czy eksplorując specyficzną jednak estetykę będzie kogo zapraszać bez ryzyka powtarzania artystów).

Po trzecie przyszłość. Taki festiwal musi być kontynuowany, to nie ulega wątpliwości. Tym bardziej, jeśli wziąć pod uwagę starania Lublina o uzyskanie tytułu Europejskiej Stolicy Kultury 2016. Jak wielkie jest zapotrzebowanie na wydarzenia tego typu pokazały koncerty. Uśmiechy na twarzach artystów nie brały się wyłącznie z czystej kurtuazji – musi być przyjemnie grać dla tak entuzjastycznie reagującej publiczności, co też się nie bierze znikąd. Zwyczajnie takiego wydarzenia brakowało i ludzie są spragnieni podobnych doznań, tym samym nie są zmanierowani, co często się zdarza w większych miastach. Choćby tylko dla tego faktu „Strefa Inne Brzmienia. Lublin-Lwów” musi mieć swój ciąg dalszy.

Tagged: , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , ,

§ One Response to „Strefa Inne Brzmienia. Lublin-Lwów” – refleksje po

  • Maciej Lenn pisze:

    Niestety, spłukałem się kilka dni wcześniej i nie byłem w stanie udać się na festiwal. Mam jednak nadzieję, że takich inicjatyw będzie przybywać, bo bardzo mi ich tutaj brakuje. Człowiek znudzony to człowiek sfrustrowany ;-)

Skomentuj

Please log in using one of these methods to post your comment:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

What’s this?

You are currently reading „Strefa Inne Brzmienia. Lublin-Lwów” – refleksje po at .

meta