Cut Copy „In Ghost Colours”

14 Kwiecień 2008 § 3 komentarzy

Zapamiętaj. Wpisanie w rubrykę „brzmimy jak” słów „twoja eksżona” nie jest najlepszą formą promocji własnych nagrań. Tym bardziej, gdy uda Ci się stworzyć rzecz tak zgrabną, jak tegoroczny album Cut Copy „In Ghost Colours”.

New Order. Pierwsze skojarzenie. Muzyka zgromadzona na drugim albumie Australijczyków to electropop, który wcale nie dyskretnie flirtuje z eightiesowym cold wavem (w warstwie muzycznej), ale i też czystym New Romantic. Gdzieniegdzie przebija się też feeling odświeżony ostatnio chociażby przez Tigercity (patrz „Nobody Lost, Nobody Found”). W tym kontekście istotne jest przytoczenie imienia i nazwiska osoby, która wraz z zespołem odpowiada za produkcję „In Ghost Colours”. To Tim Goldsworthy, współzałożyciel wytwórni Mo’Wax i współwłaściciel DFA Records, niegdyś członek LCD Soundsystem.

Kolejne warstwy eightiesowych klawiszy spotykają się na jednym pasażu, z głębi wyłania się suchy bit, który ustępuje miejsca półotwartym hi-hatom. Następnie show kradną funkujący groove i wokal zupełnie nic nie robiący sobie z tego, że mamy XXI wiek, a tapirowane włosy, ostry makijaż i pstrokate kurtki są już niemodne. Pre-chorus to ukłon w stronę wielkich imprez house na Ibizie środka lat dziewięćdziesiątych, a w refrenie znowu siup – jesteśmy z powrotem w osiemdziesiątych. Tak mniej więcej przedstawia się „Hearts on Fire”, numer, który zagościł na wielu podsumowaniach za rok 2007 w singlach. Mniej więcej, bo tam przecież upchnięto jeszcze saksofon i zimnofalowy bas!

Jeszcze lepszy jest następujący zaraz po nim „Far Away”. Wybitnie roztańczony bit, naiwno-chłopięcy tekst (bo ona odeszła) i rozbrajające-u-uuu-u-chórki. Miodny refren stanowi zaś czysty wyciąg z przefajności (przepraszam profesorze Bralczyk, ale tego nie wypada określić innym słowem). Potencjalnych zdobywców szczytów (indie) list przebojów tu zatrzęsienie – „Lights and Music”, „Unforgettable Season”, „Out There on the Ice”, wspomniane „Nobody Lost…”. Co jednak najważniejsze i charakterystyczne dla „In Ghost Colours”, to fakt, iż płyty słucha się świetnie jako całości. Panowie z Cut Copy wpadli na jakże banalny i genialny zarazem pomysł, by skompilować album, jak rasowy mixtape. Mamy więc początek, logiczne rozwinięcie i zakończenie. Nie brakuje płynnych przejść, a pełnowymiarowe utwory są rozdzielone klimatycznymi, zwykle nie dłuższymi niż minuta, ambientowymi miniaturami.

Z tą żoną, to nie wszyscy mogą chwycić dowcip, dobrze więc, że promują się w inny sposób np. pisząc własnego bloga. Z resztą olać to. Promocja jest współcześnie istotną rzeczą, ale i bez zbytecznego fetyszyzowania tejże, nagrywając tak udane albumy, jak tegoroczny, Cut Copy mogą być spokojni o to, że będą słuchani.

Tagged: , , , , , , , , , , , , , , , , , , , ,

§ 3 Responses to Cut Copy „In Ghost Colours”

  • paweljastak pisze:

    Eee no mi bardzo bardzo się nie podoba ta płyta ;/ zalatuje mi jakimś disco-polo chwilami (bez urazy). Jeśli chodzi o tego typu brzmienia to nawet nie zbliżają się do LCD Soundsystem, heh ale na dyskotece myślę że można się przy tym naprawdę nieźle bawić. :) I tym pozytywnym wnioskiem kończę komentarz. ;) Pozdrawiam

  • Disco-polo? Eee… 8.8 na Pitchfork – może nie jakiś super wyznacznik, ale… Płyta niesamowicie się wkręca po kilkukrotnym przesłuchaniu (wiem – o wielu się tak mówi, ale tu sprawdza się to w 100%).

  • Toff pisze:

    Płyta bez wątpienia jest świetna. Jako wielbiciel starych dobrych lat 80-ych mam niesamowitą frajdę przy jej słuchaniu i od dwóch tygodni nie schodzi z mojego odtwarzacza. Jak dla mnie oprócz New Order słychać tu Duran Duran, Bryana Ferry’ego a nawet Japan (Nobody Lost). Pomimo czytelnych inspiracji całość ma niesamowitego energetycznego kopa a czerpanie z tak szlachetnych wzorców to wielka zaleta a nie grzech. Polecam.

Skomentuj

Please log in using one of these methods to post your comment:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

What’s this?

You are currently reading Cut Copy „In Ghost Colours” at .

meta