MGMT „Oracular Spectacular”

5 Kwiecień 2008 § 10 komentarzy

Indie rock, pop, psychedelic, electronica i synthpop. Surf, jungle oraz country. Pierwszy zestaw wyplują Wam wyszukiwarki Wiki, a drugi MySpace, a wszystko to po wpisaniu w nie „MGMT”.

Imponujący zestaw gatunków, po których porusza się duo z Brooklynu to nie jest rzecz, którą należałoby się strasznie serio sugerować, jednocześnie daje pojęcie, z jakim miszmaszem obcujemy na „Oracular Spectacular”. Zaczyna się od gorzkiej satyry na życie współczesnych gwiazdeczek, „Time to Pretend” i muszę przyznać, że dawno żaden utwór tak mocno nie złapał mnie za trzewia. Sprawdźcie tekst tej skądinąd przebojowej piosenki. „Weekend Wars” to „pierwszy Mick Jagger” na płycie, drugi ukrył się pod numerem 7 („Pieces of What”). Najciekawsze jednak dzieje się na przestrzeni utworów 3 – 6. „The Youth” jedni już zdążyli odczytać, jako parodię, inni z kolei, jako piękny, podniosły, nieopublikowany nigdy song z „Ziggy’ego Stardusta”. Czy słowa refrenu: „The youth is starting to change / Are you starting to change? / Are you? / Together” niosą za sobą jakąś większą treść, czy może Andrew VanWyngarden i Ben Goldwasser puszczają tylko do nas oko? Musicie ocenić sami. Zwracam jednak uwagę na jakże skrajnie rożną interpretację „The Youth” wśród krytyków muzycznych. Zaszufladkowanie MGMT raczej nie grozi. Dowodem niech będą kolejne w zestawie, „Electric Feel” i „Kids”. Pierwszy zabiera nas na rozgrzany od tańczących disco parkiet, gdzieś w lata 70 (a niech im będzie) w Stanach Zjednoczonych. Ale ale. Przecież ten równiutko przycinany bas przywołuje skojarzenia z dance punkiem! Jeśli po zaledwie czterech piosenkach jesteście skonfundowani, to bardzo dobrze. Po „Kids” będziecie jeszcze bardziej.

Na „Kids” MGMT dotykają geniuszu, absolutu muzyki elektronicznej. Jakże prosta i jakże uzależniająca linia melodyczna spotyka się z tanecznym bitem i idą razem na imprezę. Koniecznie sprawdźcie odcinek 3:12 – 3:44, gdzie generowany z klawisza, agresywny bas miesza się z totalną demolką zestawu perkusyjnego i samplami rozkrzyczanych dzieciaków. Tak brzmi młodość, tak brzmi zabawa.

Niestety, „Oracular Spectacular” ma też drugą część, którą poczęstowano „mocno podejrzanymi” specyfikami. A przynajmniej muzycy mogli być pod ich wpływem, gdy nagrywali takie utwory, jak „4th Dimensional Transition”, „Of Moons, Birds & Monsters” czy „The Handshake”. Z resztą popatrzcie na tytuły – jeśli tylko potraficie uruchomić wyobraźnię, to możecie wyczuć, co się na nich dzieje. Pewnym tropem jest osoba producenta, Dave’a Fridmanna, czyli człowieka od m.in. dokonań The Flaming Lips. Dzieje się dużo, czasami aż za dużo i słuchacz ma prawo czuć się przytłoczony, a na pewno zdezorientowany po wysłuchaniu pierwszych pięciu piosenek (swoją drogą też nie posiadających tak wielu cech wspólnych). Wyróżniłbym „Of Moons…” (audialne gwiezdne wojny), dające wytchnienie, początkowo akustyczne „Pieces of What” i ostatnie „Future Reflections” (tempo trzech – czterech piosenek na zwrotkę).

Cóż za dziwna płyta. Słabsza część nie wypada aż tak źle dzięki tej lepszej, która z kolei nie świeci pełnym blaskiem przez tą drugą. Uśredniając – mamy do czynienia z solidnym, dobrym albumem. Jak na debiut, całkiem przyzwoity wynik.

Tagged: , , , , , , , , , , , , , , , , , ,

§ 10 Responses to MGMT „Oracular Spectacular”

  • Jarek pisze:

    Też mam pozytywne wrażenia po przesłuchaniu tego albumu. Pewnie dowiedziałeś się o nim, podobnie jak ja, z Porcysa ;>

    Ta muzyka to głównie jakiś elektroniczny indiepop. Trudno zawężać przyporządkowanie, bo to jednak mocno pomieszane nurty.

    I pozdrawiam Lubelaka ;)

  • Dowiedziałem się z Metacritic, gdy grzebałem bodaj w styczniu w premierach płytowych. Też pozdrawiam, dzięki za czytanie.

  • paweljastak pisze:

    tak to zdecydowanie dobra płyta, fakt z lepszym początkiem, ale mocna siódemka ode mnie :)

  • FunF33l pisze:

    Album świetny. O zespole dowiedziałem się z kanału MTV2 gdzie często puszczają ich klip „Electric feel”, który jest moim skromnym zdaniem jednym z najlepszych teledysków w historii.

  • Weź-Mnie-Nie-Denerwuj- pisze:

    Kocham ten zespół… te loczki Bena…. tylko go przytulać i calować xDD piękny jest^^ i muzyka świetna ;]

  • St Nick pisze:

    Nie sluchałem jeszcze całej płytki ale niewątpliwie nadrobię ten błąd w najbliższym czasie :) „Time to pretend” jest, w moim mniemaniu, całkiem znanym numerem i skądinąd bardzo fajnym, chciałem jednak napisać o singlu „Kids”. Zgadzam się z autorem w całej rozciągłości – niby prosta, nieksomplkowana melodia ale jak wciąga! uzależniłem się od tej pioseki, ekstra kawałek! :D

  • onaa pisze:

    hey mam pytanie ile wokalista MGMT ma lat? ostania płyta jest świetna pozdrawiam:))

  • Edzia pisze:

    Jakoś przez przypadek trafiłam na utwór „Kids: MGMT i jestem totalnie zauroczona ich muzyką. Pozdrawiam serdecznie:)

  • sonaj pisze:

    a o czym jest KIDS? Nie jestem do końca pewien, czy dobrze interpretuje tą piosenkę, jakie jest Wasze zdanie?

Skomentuj

Please log in using one of these methods to post your comment:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

What’s this?

You are currently reading MGMT „Oracular Spectacular” at .

meta