Neon Neon „Stainless Style”

20 Marzec 2008 § Dodaj komentarz

Jeśli w latach 90 śledziliście na swoich pierwszych VHS-ach przygody Marty’ego McFly’a, Dr Emmetta Browna i ich wehikułu czasu, to kliknijcie w filmik poniżej. Resztę zapraszam od razu do drugiego akapitu.

Neon Neon, to projekt, o którym wspominałem niedawno przy okazji prezentowania dwóch zacnych mixtape’ów. Dla przypomnienia – grupę tworzą Boom Bip i Gruff Rhys, którego powinniście kojarzyć z kultowymi Super Furry Animals. „Stainless Style”, to koncept album poświęcony Johnowi DeLoreanowi, amerykańskiemu inżynierowi, który dał światu DeLoreana DMC 12 – sportowe auto wykorzystane w filmie „Powrót do przyszłości”. Na płycie znaleźć można też wiele innych odniesień do popkultury – Michael Douglas czy planeta Alderaan z „Gwiezdnych Wojen”, to tylko pierwsze przykłady z brzegu. Fani interpretowania wytworów kultury i doszukiwania się drugiego, trzeciego dna będą ukontentowani.

Nam, zwykłym słuchaczom pozostaje sama muzyka, teoretycznie utrzymana w konwencji „tamtej epoki”. Dominują lata 80, choć opener trochę zbija z tropu, bo to rzecz, która mocno pachnie wczesnym Kraftwerkiem (czyli 70’s). Utwory 2-5 będą singlami, a jeśli nie, to decydenci Lex Records powinni zastanowić się nad zmianą zawodu. „Dream Girls” sunie na rozbujanym, synthpopowym bicie i mocno „młodzieżowym” Gruffie (jeśli ktoś jeszcze ma wątpliwości, „dream girls” w „cool cars” są ok.). Przy „I Told Her on Alderaan” gdyby nie tak wyraźnie zaakcentowana gitara, można by pomyśleć, że żyjemy w czasach, w których znajomość Human League czy OMD jest rzeczą naturalną. Bardzo długi wstęp, w którym mieszają się dalekie echa miami bass, „so 80’s” klawiszy oraz czegoś, co klubowi hedoniści nazwą na przełomie wieków latin house – oto zaczyna się jeden z największych growerów na płycie, „Raquel”. W 2007 to „Are You Sensation” Tigercity sprawiało, że ludzie po jakimś czasie odczuwali przesyt. Piosenka była po prostu tak dobra, że słuchało się jej aż do przedawkowania. „Raquel” to ta sama szkoła, a gdy w 3 minucie pada Gruffowe „shine on” i wchodzi zaśpiew rodem z Frankie Goes to Hollywood, jestem w siódmym niebie. Po raz drugi jestem tam dwie minuty później, gdy po krótkim podejściu w 5:08 zaczyna się regularna biba na parkiecie. Kto nie tańczy, ten gapa.

Perełki kryją się pod numerem 7 i 9. Singlowy „Lust U” pokazuje jak z kiczowatych, ewokujących epokę new romantic klawiszy można wycisnąć esencję i stworzyć muzycznego erotyka na miarę lat 00′. Przepiękny „Belfast” natomiast to czysta definicja stylu. Jeśli musiałbym wytłumaczyć obcej cywilizacji ideę eighties, smutek takiego grania i zarazem parcie na nieustającą zabawę, to puściłbym właśnie „Belfast”.

Ale „Stainless Style” nie tylko electropopem stoi. Co powiecie na próbę potraktowania współczesnego hip hopu electro właśnie? Połamane bity, rapowanki, to wszystko zawarte jest w „Trick for Treat”, „Sweat Shop” i „Luxury Pool”. I tu leży główny zarzut wobec „Stainless Style” – o ile same numery stoją na dobrym poziomie, o tyle robi się „płyta w płycie”. To samo zakończenie albumu, ambientowy „Stainless Style” – co prawda subtelnie wycisza, ale to znowu inna galaktyka. Bardziej więc kontrolowany (ale jednak) chaos, niż eklektyzm.

No to co misie-pysie? Dziś impreza pod numerem 80, ale parę razy wbijemy też do sąsiadów – wchodzicie?

Tagged: , , , , , , , , , , , , , , , , , , , ,

Skomentuj

Please log in using one of these methods to post your comment:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

What’s this?

You are currently reading Neon Neon „Stainless Style” at .

meta