Najlepsze piosenki 2007 – reszta świata

1 Styczeń 2008 § 2 komentarzy

vinyl_wall_1280x1024-swiat.jpg

Koszmar. Kandydatów pełno, a miejsc tylko 10. Stąd myślami jestem trochę wśród tych, którzy się nie załapali, a musiałem zrezygnować z wielu fantastycznych numerów. Ot, choćby Familjen „Det Snurrar I Min Skalle”, !!! „Heart Of Hearts”, The Go! Team „Gripe Like Vice” czy The Rakes „We Danced Together”. Koniec końców postanowiłem pozostać wiernym swoim sympatiom i za probierz uznać przede wszystkim ilość przesłuchań piosenek. Lecimy.

10. Sophie Ellis Bextor „Catch You”

Nie chcecie wiedzieć ile kandydatur rozważałem w tym miejscu. Dodatkowo z repertuaru samej Sophie w tym roku moim numerem jeden długo było „Me And My Imagination”, ale to jednak „Catch You” lepiej się zestarzało. Świetny przykład na to, jak za pomocą dźwięków można zilustrować pogoń i dobra piosenka, by wyrazić moje zdanie w „konflikcie” pop czy alternatywa? Muzyka to muzyka i dzieli się przede wszystkim na dobrą i złą.

9. Maximo Park „Our Velocity”

Tak definiuję amfetaminowe brzmienie. Poza tym „Our Velocity” jest tak pełna życia, przypomina mi nadchodzącą wiosnę, gdy usłyszałem ją po raz pierwszy i może konkurować z kawą w skuteczności podnoszenia ciśnienia, więc obecność tego numeru w pierwszej dziesiątce było pewna.

8. Black Rebel Motorcycle Club „Killing The Light”

Nikt tak w 2007 roku nie wskrzesił ducha starego hard rocka, jak trójka z San Francisco. Ciężar Led Zeppelin spotyka piosenkowość The Rolling Stones.

7. Tigercity „Let Her Go”

Inni mają „Are You Sensation”, ja mam „Let Her Go”. To jest „moja” piosenka na „Pretend Not To Love”. Już kiedyś o niej pisałem, więc teraz tylko w telegraficznym skrócie – do ok. 5 minuty jest genialnie, potem bosko.

6. Modest Mouse „Fire It Up”

To mógł być monumentalny „Spitting Venom”, ale ostatecznie postawiłem na 4 minuty 36 sekund, które kazały mi bliżej przyjrzeć się najnowszej płycie Modest Mouse, typowy „haczyk”. Może nie będę narzucał swojej interpretacji tekstu Brocka, bo te można odbierać bardzo różnie. Za to w to miejsce mój ulubiony cytat z albumu, właśnie z „Fire It Up”: „But even if we had been sure enough it’s true we really didn’t know / Even if we knew which way to head but still we probably wouldn’t go”.

5. The Good The Bad And The Queen „Herculean”

Lubię ten odrealniony klimat albumu supergrupy Damona Albarna. „Herculean” nie odstaje od reszty – to soundtrack do spaceru w londyńskiej mgle. Trochę melancholijny i zadumany, trochę zimny, może nawet lekko przerażający, ale przede wszystkim fascynujący.

4. Klaxons „As Above So Below”

Są piosenki, które sprawiają, że jestem szczęśliwy i „As Above So Below” właśnie do takich należy. Dopiero 6 singiel z naszpikowanej takowymi płyty „Myths Of The Near Future”, u mnie od początku jeden z najważniejszych utworów na longplayu Anglików.

3. Beastie Boys „Off The Grid”

Kocham ten wyluzowany wstęp, kocham ten tłusty bas, te „triumfalne” klawisze, zmianę klimatu w 2 minucie. Kocham „Off The Grid” po prostu.

2. Bloc Party „The Prayer”

To mógł być singiel roku, ale po dłuższym namyśle jednak nie będzie. Cóż można powiedzieć o kawałku, który każdy z Was słyszał pewno 173 razy? Plemienne bębny, szamańskie zaśpiewy, tekst rozpoczynający się inwokacją będący mieszanką frustracji, pasji i hedonizmu oraz ten wbijający w ziemię refren z precyzyjnie rozłożoną sylabizacją: „Tonight make me unstoppable / And I will charm, I will slice, I will dazzle them with my wit”.

1. Charlotte Hatherley „Siberia”

Wszystko zaczęło się od hitowego „I Want You To Know”. To ten utwór sprawił, że musiałem poznać bliżej artystkę, która nagrała coś tak genialnego i jeszcze jakiś czas temu, to drugi singiel z „The Deep Blue” widniałby w tym miejscu. Postanowiłem jednak dać Wam coś ekstra. Jeśli ktoś stworzy kiedyś definicję piosenki doskonałej, to „Siberia” powinna być w niej podawana jako przykład. Charlotte, jej gitara i ten kobieco – dziewczęcy głos. Była gitarzystka Ash rozwiała wszelkie moje wątpliwości w temacie, czy można zakochać się w kobiecie tylko jej słuchając. Obejrzyjcie klip, a do boxu obok daję jeszcze wersję albumową „Siberi” dłuższą w stosunku do singlowej o wstęp i końcówkę z gitarową młócką Charlotte.

Tagged: , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , ,

§ 2 Responses to Najlepsze piosenki 2007 – reszta świata

  • Florian pisze:

    Howdy just wanted to give you a quick heads up.
    The text in your post seem to be running off the screen in Firefox.

    I’m not sure if this is a formatting issue or something to do with web browser compatibility but I figured I’d post to
    let you know. The layout look great though! Hope you get the problem resolved
    soon. Many thanks

    Florian

Skomentuj

Please log in using one of these methods to post your comment:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

What’s this?

You are currently reading Najlepsze piosenki 2007 – reszta świata at .

meta