Koło Fortuny vs. Śmiechu Warte

28 Październik 2007 § 1 komentarz

https://i0.wp.com/i.wp.pl/a/f/film/041/27/66/0106627.jpg

Minął tydzień od wyborów parlamentarnych, a koło fortuny z nazwiskami przyszłych ministrów rozkręciło się na dobre. Kto zgarnie najwyższe stawki, a kto wyląduje na polu „bankrut” lub „strata kolejki” dowiemy się już w najbliższych dniach. A teraz poproszę Magdę, by pokazały fanty…

Największe zainteresowania wzbudzają spekulacje dotyczące przyszłych ministrów spraw zagranicznych i obrony narodowej. W pierwszym przypadku dużo mówi się o „defotygizacji” MSZ-u i wydaje się, że kto by nie objął urzędu po „minister tysiąclecia” Annie Fotydze, zdeklasuje poprzedniczkę. Gorzej po prostu już się nie da. Jacek Saryusz-Wolski czy Jerzy Buzek wydają się (zwłaszcza ten pierwszy) bardzo dobrymi kandydatami. Raczej należy wykluczyć z tego grona Radka Sikorskiego. Raz, że jeszcze w czasach rządu Marcinkiewicza Sikorski nie palił się do tego stanowiska, dwa, że po objęciu przez Bronisława Komorowskiego fotelu Marszałka Sejmu jest najbardziej oczywistym kandydatem na szefa MON-u. A czas to wyjątkowo trudny dla polskiego wojska. Dość przypomnieć o sprawie tarczy antyrakietowej czy przede wszystkim o potrzebie mądrego rozegrania wycofania się naszych oddziałów z Iraku i Afganistanu.

Martwi co innego. Ledwie pojawiły się w mediach spekulacje, kto obejmie jakie resorty, a już za niektórymi kandydatami ciągnie się smrodek pewnych niejasnych sytuacji (by nie powiedzieć afer) z przeszłości. Martwi przede wszystkim dlatego, że rządowi Donalda Tuska towarzyszą ogromne oczekiwania społeczne i chyba każdy pragnący rozwoju naszego kraju, niezależnie od poglądów politycznych, trzyma za tą nową ekipą kciuki.

Przy okazji zabłysnął urzędujący jeszcze premier. Okazało się, że Jarosław Kaczyński ŻARTOWAŁ mówiąc w wywiadzie dla tygodnika „Wprost”, że „uzyskanie mniej niż 280 mandatów w Sejmie to będzie powód do zdymisjonowania całego kierownictwa PiS”(http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80271,4617854.html). Żartowniś z tego naszego premiera. No bo przecież nie chodzi o niezobowiązujące podejście do raz danego słowa, vide „nigdy razem z ludźmi o marnej reputacji” albo milion innych… Absolutnym highlightem tygodnia okazał się jednak rzecznik CBA, któremu postawiono zarzut sprzedawania pirackich płyt, gdy ten był rzecznikiem policji w Wołominie. Cóż, w USA modelowym przykładem kariery jest „od pucybuta do milionera”, u nas od przestępcy do funkcjonariusza służb specjalnych.

Tagged: , , , ,

§ One Response to Koło Fortuny vs. Śmiechu Warte

Skomentuj

Please log in using one of these methods to post your comment:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

What’s this?

You are currently reading Koło Fortuny vs. Śmiechu Warte at .

meta