Pięć lat
17 Październik 2012 § 2 komentarzy

- pisanie dokładnie o tym, o czym się chce
- kilkaset przesłuchanych płyt, kilka tysięcy(?) wchłoniętych utworów
- zniwelowanie ilości muzyki słuchanej dla przyjemności kosztem muzyki słuchanej z obowiązku
- bycie naocznym świadkiem i uczestnikiem wiosny rodzimej muzyki alternatywnej
- udział w złotym okresie polskiego recwritingu i statystyki, które już nigdy potem nie osiągnęły tak wysokiego pułapu
- darmowe płyty, czasami też wejściówki na koncerty
- parę festiwali na rozkładzie
- angaż do Polskiego Radia
- mniej wypitych piw ze znajomymi, więcej niż było w planach na życie łyków kofeiny
- kilka bezcennych beefów
- satysfakcja, gdy wpisy zachęcały anonimowe osoby do dyskusji
- angaż do ulubionego, jednego z największych dzienników w rodzinnym mieście
- dziewczyny, które nigdy nie dają się na to poderwać (nie wierzcie w to)
- nawiązanie współpracy z Kontaktem, pozamuzyczne działania
- poświęcenie dużej części swojego wolnego czasu na zajęcie absolutnie niedochodowe
- nerwy, gdy zobowiązania wynikającego z tego zajęcia konkurowały z innymi, a doba dalej miała 24 godziny
- angaż do Electric Nights, możliwość autorskiego kreowania własnego magazynu jako redaktor naczelny, spełnienie marzenia każdego dziennikarza muzycznego
- nieporozumienia, zagrania nie fair, wątpliwości pt. „jaki jest sens dalej się tak szarpać?”
- poznanie wielu fantastycznych osób, pasjonatów, znajomości otwierające drzwi
- reprezentowanie Polski w międzynarodowym zrzeszeniu blogerów
- otworzenie własnej, niezależnej agencji koncertowej Make Music
- na zawsze wejście do ciągle nielicznej, ale niezłomnej rodziny muzycznej
- spełnianie marzeń
To nie tutaj wszystko się zaczęło, ale właśnie w tym miejscu pojawiłem się dokładnie 5 lat temu. Sami oceńcie, czy było warto.
panie Łukaszu dlaczego pan już nie scrobbluje na laście:)?
Coś się zepsuło dawno temu we wtyczce w moim mp3 playerze lub na samym Laście i nie działa:). Zresztą bardzo mało słucham ostatnio muzyki z tego pierwszego.