Beczka miodu z łyżką dziegciu gratis
Grudzień 13th, 2010 § 8 komentarzy

Można już wynieść krzesła, a ostatni oczywiście gasi światło. Zakończyła się pierwsza edycja Blog Forum Gdańsk, w naszym kraju zupełnie nowa impreza, dwudniowa konferencja gromadząca blogerów, ludzi mediów oraz biznesu. Niestety musiałem zrezygnować z wyjazdu do Trójmiasta, tym większa więc była moja radość, gdy okazało się, iż organizatorzy zafundowali internautom transmisję na żywo z całego niemal wydarzenia (odpadła tylko część poświęcona filmowi „Blogersi uncut”, rzecz jasna nie liczymy imprezy integracyjnej i wycieczek), coś, co sformułowałem w ramach marzenia w dniach poprzedzających Blog Forum. Jakość relacji była naprawdę dobra, brawa też za możliwość wymieniamy spostrzeżeń na bieżąco via czat. Dalej mogę wypowiedzieć się już tylko o merytorycznej części konferencji w Gdańsku.
Show skradł Piotr Waglowski, m.in. autor portalu VaGla.pl. Ciekawe zagadnienia dotyczące wolności słowa i prawa (które niestety nie zawsze rozwijały skrzydła z racji ograniczonego czasu) przy jednocześnie charyzmatycznej prezencji i sposobie prowadzenia dyskusji każą w nim upatrywać jednego z liderów Blog Forum Gdańsk. Nawet jeden czerstwy żart, chyba średnio podłapany przez publikę zgromadzoną w sali Instytutu Sztuki Wyspa, nie psuje obrazu całości. Jest też za co chwalić futurystę Briana Solisa mówiącego o blogerach jako takich, choć to było już bardzo „amerykańskie” (check Steve Jobs) wystąpienie, ale profesjonalne i dla mnie osobiście bardzo inspirujące. Jeśli już jesteśmy przy zagranicznych prelegentach, to opowieści np. Arzu, blogerki z Azerbejdżanu, o ludziach trafiających za kratki tylko dlatego, że ich publikacje nie spodobały się władzy, dają do myślenia. Wiem, że takie zdanie na ekranie monitora może brzmieć trochę naiwnie, ale tylko do momentu, gdy wyobrazimy sobie sytuację, iż to my lądujemy w więzieniu za np. wpis na Twitterze. Naprawdę, polecam taki eksperyment, wdzięczność za mieszkanie właśnie w Polsce od razu +100 pkt. Troszeczkę więcej spodziewałem się po panelu konfrontującym blogi i dziennikarstwo tradycyjne, prowadzący debatę Artur Kurasiński skakał po różnych refleksjach wywiedzionych z wypowiedzi m.in. znanego publicysty Igora Janke (świat mediów starszych, niż internetowe reprezentowali też choćby Piotr Bratkowski i Krzysztof Leski) i niepotrzebnie podsumowywał co chwilę wypowiedzi osób biorących udział w dyskusji. Wyszedł taki miszmasz różnych zdań, opinii i osobistych żali (głosy z sali). Ale Kurasiński przynajmniej nie demolował wypowiedzi tak, jak, bądź co bądź, moderator Marcin Jagodziński (twórca serwisu Blip.pl) sprawiający wrażenie człowieka po pięciu kawach wypitych jedna za drugą, choć nie powiem, roztargniono-nadpobudliwy sposób prowadzenia dyskusji czasami bawił, zwłaszcza w momencie, gdy włączając Igora Janke do rozmowy, wypalił „Igor, co ty tutaj robisz?”. Minusy pierwszej, mam nadzieję, że nie ostatniej, gdy już Gdańsk przegra z Lublinem walkę o tytuł Europejskiej Stolicy Kultury 2016 (hehe) edycji Blog Forum? Te, które dało się zauważyć przede wszystkim po stronie odbiorców – ciągłe narzekanie niemal na wszystko, podśmiewanie półgębkiem za plecami i zbyt duże parcie na mikrofon co niektórych osób. Znamienne, że czynnie włączyli się do dyskusji i dziękowali za konferencję ludzie posługujący się na co dzień innym językiem, niż polski. Do przemyślenia.
Z tego wszystkiego próbowałem wyciągnąć jakieś wnioski dla mojego miasta. Gdańsk starając się o tytuł ESK dał konkret i to nie tylko dla swoich mieszkańców, lecz dla całego kraju oraz zagranicy. Szukałem czegoś podobnego w Lublinie i przyjrzałem się działce kulturalnej, a konkretnie muzyce, w której przecież robię. Takim wydarzeniem mogłyby być Kody, gdyby nie absurdalna polityka organizatorów, którzy zapraszając gwiazdy muzycznej alternatywy (a nie jest to znowuż aż tak popularna w Lublinie część świata dźwięków) dali ludziom możliwość zobaczenia ich za bardzo drogie bilety i to w dodatku z brakiem możliwości kupienia karnetu na wszystkie koncerty. Inne Brzmienia? Nie czarujmy się, że na np. Balkan Beat Box przyjeżdżają specjalnie ludzie z innych miast, poza tym pytanie co dalej z festiwalem po niespodziewanej śmierci organizatora Mirka Olszówki. Oczywiście jest Jazz Bez, Mikołajki Folkowe, koncerty w ramach Miasta Poezji, Nocy Kultury. Pojawiło się Electric Nights, z którym wiążę duże nadzieje, ale jest też za wcześnie, by wyrokować, jak i czy to wydarzenie się rozwinie. Tak, w Lublinie jest pełno imprez ze świata nie tylko stricte muzyki, ale i ogólnie kultury. Tak dużo, że chyba mało kto we wszystkich bierze udział. Inna sprawa to to, czy Lublinowi się w ogóle chce zabiegać o uwagę? Gdańsk mnie zapraszał, Wrocław również, z Poznania co jakiś czas przychodzi newsletter o tamtejszych wydarzeniach. Moje rodzinne miasto natomiast dotąd nie odnotowało faktu, że istnieję*.
* Nie liczę newslettera z jednej undergroundowej placówki i jedynego zaproszenia, które pewnie dostałem tylko dlatego, że mój adres mailowy znalazł się w organizacji kulturalnej dużo wcześniej przy okazji ubiegania się o staż.
to moze rusz trochę głowa i myszką i wpisz sie sam na jakis njuzleter? polecam ten http://kultura.lublin.eu/rejestracja.html?locale=pl_PL
Oczywiście, wszystko da się zrobić w ten sposób. Pewnie jeśli Lublin wygra tytuł ludzie z Polski i z poza kraju też i sami będą mogli wygooglować co i kiedy będzie się dziać. Chodzi tylko o to, że z podejściem “mamtogdzieś” daleko się nie zajedzie. A z takim właśnie w Lublinie spotykam się niestety nie tylko ja jeśli chodzi o kulturę. Trcohę pracy, nerwów, czasu i działalności non-profit poświęciłem na pisanie o tym, co się dzieje w Lublinie, również po to, by zainteresować tymi wydarzeniami ludzi spoza miasta. A temu Lublinowi nie chce się nawet poszukać ludzi, którzy puszczają różne informacje i opinie w świat. I żeby było jasne – zależy mi na tym mieście, jestem tu od dziecka, dlatego krytykuję i będę krytykował bylejakość.
[...] Dziś miałem być w Gdańsku na Blog Forum 2010, jednak z przyczyn niezależnych niestety nie mogłem się tam pojawić. Jednak patrząc na wystąpnienia jakie miały miejsce na panelu dyskusyjnym było gorąco. Poniżej zebrałem listę wpisów dotyczących tego wydarzenia: Edukator Medialny Networked Digital Age rybitzky.salon24.pl Mati.pl ittechblog.pl niepoprawni.pl brandsandpeople.blogspot.com mateuszszymczak.pl Mediafun Fanatyk Skuteczny e-marketing internetowymarketing.info aleksander22.wordpress.com lukaszkusmierz.wordpress.com [...]
O ile wiem, nic nikomu nie skradłem.
Niezależnie od tej kwestii zwracam uwagę na prace legislacyjne związane z “blogami”:
http://prawo.vagla.pl/node/9295
Dzięki za link, to są ciekawe kwestie i którymi piszący w sieci powinni się zainteresować. Niuanse typu bloger i dziennikarz odpowiadają tak samo za słowo, ale już tylko bloger może reklamować różne produkty.
[...] Beczka miodu z łyżką dziegciu gratis – lukaszkusmierz.wordpress.com [...]
[...] http://lukaszkusmierz.wordpress.com/2010/12/13/beczka-miodu-z-lyzka-dziegciu-gratis/ [...]
Szkoda ze nie mam czasu czesciej czytac blogow mozna sie tyle ciekawych rzeczy dowiedziec