
W finale Klubowego Pucharu Świata AC Milan pokonał drużynę Boca Juniors Buenos Aires 4:2, a wydatny udział w zwycięstwie miał Kaka (2 asysty i bramka na 3:1). Tym samym piłkarz mediolańczyków powtórzył wyczyn Marco van Bastena z 1989 roku, kiedy to legendarny napastnik reprezentacji Holandii i Milanu zdobył w jednym sezonie Puchar Mistrzów, Superpuchar Europy, Puchar Interkontynentalny oraz nagrodę magazynu „France Football” dla najlepszego piłkarza z Europy. Sukces Brazylijczyka ma tym większe znaczenie, że od bieżącego roku „France Football” przy wyborze najlepszego gracza bierze pod uwagę wszystkich zawodników grających na świecie, zaś w 1989 roku honorowani byli tylko Europejczycy.
Kaka to wzór zarówno na boisku, jak i poza nim. Szybki, zwinny, operujący genialną techniką, grający zawsze fair może stanowić za przykład profesjonalisty dla młodych adeptów futbolu. Jednak i w życiu prywatnym pozostaje człowiekiem o nienagannych manierach, podkreślającym swoje przywiązanie do wiary, a przede wszystkim skromnym, normalnym chłopakiem, mimo że reprezentuje przecież barwy drużyny, która jest nieustannie poddawana ogromnej presji ze strony mediów i kibiców. Co jest też warte podkreślenia – wcale nie musiał zostawać piłkarzem. Wychował się w zamożnej rodzinie, odwrotnie niż większość Brazylijczyków, dla których piłka jest odskocznią do lepszego świata. Poziom, który osiągnął jest wynikiem ciężkiej pracy na treningach, ale i też nauki wyniesionej od rodziców, którzy zawsze dbali oto, by Kaka pozostał skromnym chłopakiem.
Poniżej mały tribute dla najlepszego piłkarza świata w 2007 roku.
Tagi: Boca Juniors, Brazylia, France Football, futbol, Kaka, mecz, Mediolan, Milan, piłka nożna, piłkarz, złota piłka
styczeń 15, 2008 o 9:37 pm |
kaka ma i mir en bot